czwartek, 8 grudnia 2011

Jan Terri - Limuzyny, rock'n'roll i kasety video


Ucieleśnienie amerykańskiego snu o sławie, trwającej nie dłużej niż 5 minut. Niekwestionowana królowa ery VHS, odkryta na nowo w epoce Youtube'a. Artystka niebezpiecznie balansująca na krawędzi kiczu lub - jak twierdzą złośliwi - zanurzona w nim po szyję. Poznajcie Jan Terri.








piguła
kto zacz: Jan Terri 
data urodzenia: 17.06.1959 r.
kraj: USA (Chicago)
lata działalności: 1992-2000 
szufladka: hmmm.... pop-rock


Jan wtargnęła do świata muzyki na początku lat 80. Jako studentka Komunikacji radiowej i Zarządzania rozrywką na Columbia College, odbywała praktyki w studiu nagraniowym w Hillside (Chicago), należącym do kapeli country - The Windy City Cowboys. Zespół poszukiwał akurat dziewczyny do śpiewania w chórkach, a Terri wydawała się idealną kandydatką.

Wraz z kowbojami nasza bohaterka występowała w chicagowskich klubach i barach (m.in. Melrose Park Honky-Tonk oraz The Possum Pub), a także na weselach.

Należy uznać, że to właśnie wtedy załapała scenicznego bakcyla i zamarzyła o karierze na własny rachunek. Realizacji planów podjęła się jednak dopiero w następnej dekadzie. Nieoficjalne źródła podają rok 1992 jako datę rozpoczęcia przez Jan kariery solowej.


Wokalistka pracowała wówczas jako kierowca limuzyny. Tworzeniem muzyki oraz realizowaniem teledysków zajmowała się w wolnych chwilach.



Pierwszymi odbiorcami twórczości Terri stali się jej klienci, którym artystka rozdawała kasety VHS ze swoimi clipami. Taka forma promocji okazała się strzałem w dziesiątkę. W niedługim czasie nagrania video z Jan w roli głównej zyskały miano kultowych w Chicago. Dotarły także do Nowego Jorku i Los Angeles. 

Zachęcona pozytywnymi opiniami fanów, Terri zaczęła grywać koncerty. Z pomocą przyjaciół wydała również dwa albumy - Baby Blues (1993) oraz High Risk (1994). Płyty utrzymane były w stylistyce pop-rockowej, gdzieniegdzie pobrzmiewały też echa country i bluesa. Jan sama napisała słowa do wszystkich utworów. 




Apogeum popularności piosenkarki przypadło na koniec lat 90, gdy do grona miłośników jej talentu dołączył niejaki Brian Warner, znany lepiej jako Marylin Manson. Skandalista poprosił Terri aby uświetniła swoim koncertem jego przyjęcie urodzinowe. Następnie zaproponował jej występ w słynnej chicagowskiej Aragon Ballroom. JT zagrała tam jako support Mansona i jego upiornej ekipy. Wydarzenie to stanowiło ukoronowanie kariery artystki. Potem bywało już różnie...



[fragm. występu Terri - w trakcie wykonywania przez artystkę utworu Journey To Mars fani rzucają w jej stronę batony MARS]

Publiczność, która wcześniej oklaskiwała wokalistkę i z entuzjazmem przyjmowała jej sceniczne dokonania, z czasem zaczęła się od niej odwracać. Jan stała się obiektem bezlitosnych drwin. Jej pięć minut sławy dobiegło końca.

Dziś Terri nie gra już koncertów i nie nagrywa teledysków. Ostatni publiczny występ piosenkarki miał miejsce w 2000 roku w The Daily Show




dyskografia



Baby Blues, JT Productions, 1993

spis utworów:
1.  Leanne
2.  Keep On Knockin
3.  Missing You
4.  I'd Like to Make It With You Babe
5.  Time
6.  Being Back With You
7.  Fax My Love
8.  Never Get To You
9.  If You Want A Divorce 
10. Baby Blues
11. Losing You
12. Friends

uwagi: więcej na blogu Mike G'S Blog 


High Risk, JT Productions, 1994

spis utworów:
1.  High Risk
2.  Ain't Crying The Blues
3.  My Little Brother 
4.  Loving You Tonight 
5.  Music Alive
6.  Journey to Mars
7.  Chauffeur Blues
8.  I.R.S.
9.  Follow Jesus
10. Sun Set


Nieprzekonanych zapraszam w podróż na Marsa...



2 komentarze:

w gaciach pisze...

No nie dziwię się, że Manson ją na urodziny zaprosił. W dziedzinie groteski nikt jej chyba nie dorówna.

Inna sprawa, że to przebojowa muzyka, wpada w ucho. Przyłapuję się tak od tygodnia, że co jakiś czas sobie nucę. Miała dziewczyna talent songwriterski.

Tak na marginesie, bardzo fajny nowy wystrój bloga:)

Filip Roland pisze...

Ha, dzięki dzięki, nadal udoskonalam. Co do Terri - wieść gminna niesie, że kiedyś wróci...

szukaj w tym blogu