Ucieleśnienie amerykańskiego snu o sławie, trwającej nie dłużej niż 5 minut. Niekwestionowana królowa ery VHS, odkryta na nowo w epoce Youtube'a. Artystka niebezpiecznie balansująca na krawędzi kiczu lub - jak twierdzą złośliwi - zanurzona w nim po szyję. Poznajcie Jan Terri.

