Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Joy Division - Bains Douches Paris 1979 remastered CD - za darmo


Prezent od Unknown Pleasures Records. Tylko dzisiaj z bandcampa oficyny możecie za darmo pobrać koncertówkę Joy Division zawierającą materiał zarejestrowany podczas występu zespołu w Bains Douches, w Paryżu 18 grudnia 1979 roku. Nie przegapcie takiej okazji!


środa, 5 marca 2014

Jazz zamiast goździka - po raz wtóry!


Nowa wrocławska tradycja obchodzenia Dnia Kobiet nakazuje, aby 8 marca uszczęśliwiać płeć piękną jazzem. Nie goździkami i nie rajstopami. Nie romantyczną kolacją i wyjściem do kina, a jazzem właśnie! Zatem Drodzy Panowie jeśli jeszcze nie macie pomysłu na prezent dla sympatii / oblubienicy / matki / siostry / koleżanki itp. zaproście ją (lub je wszystkie) na koncert fusion jazzowego kwartetu WidziMiSie. Kapela zagra (jak przed rokiem) w Collosseum Jazz Caffe (ul. Piotra Skargi 18a, Wrocław). Start o godzinie 21:30. Wstęp 10 zł. Panie nie dajcie się długo prosić...

fot. Facebook

piątek, 15 lutego 2013

Jazz zamiast goździka - koncert WidziMiSie


Wrocławski fusion jazz kolektyw WidziMiSie zaprasza na koncert z okazji Dnia Kobiet - 8 marca, o godz. 21:00, w klubie Collosseum Jazz Caffe.

Plakat by Kamila Kaczmarczyk

Chłopcy liczą na Waszą obecność - zabierzcie też znajomych, rodzinę oraz przypadkowo napotkanych przechodniów.

w sieci:

środa, 11 lipca 2012

Sorry Sluts - Kryształy, ćwieki i kotwice na rękach

relacja z koncertu w klubokawiarni Towarzyska, Warszawa, 8 lipca 2012

Rak'en'rol żyje i ma się całkiem dobrze. Takie wrażenie wyniosłem z pierwszego w dziejach koncertu 
formacji Sorry Sluts. 
Alive & Kicking. Ćwieki i kotwice. Kryształy pękały po koncercie. Zdj. Facebook
Występ odbył się w ostatnią niedzielę, w warszawskiej klubokawiarni Towarzyska. Miejsce zacne i klimatyczne, aczkolwiek mało przestrzenne i raczej nieprzystosowane do goszczenia napędzanych elektrycznie składów. O ile więc instrumenty słychać było świetnie (czasem nawet aż za bardzo), o tyle wokal już niekoniecznie. Przykryła go ściana przesterowanych dźwięków. Nic to jednak, audiofilem nie jestem, a teksty grupy (w znacznej części) przyswoiłem w ramach pracy domowej. Brzmieniowe niedostatki nie popsuły mi zatem odbioru widowiska. Sądząc po reakcjach - reszcie licznie zgromadzonej publiki również to nie przeszkadzało. Ale od początku...

szukaj w tym blogu