wtorek, 29 listopada 2016

Historia pewnej piosenki: Zenek - Cover Up

Podstawówkowym pacholęciem będąc zasłuchiwałem się w produkcjach rodzimych gwiazd eurodance'u. Nieocenioną skarbnicą wiedzy o polskich przedstawicielach tanecznego nurtu był dla mnie wówczas program Power Dance, nadawany
w każdą niedzielę o 19 w kultowej (przynajmniej dla mojego pokolenia) stacji Polonia 1. 





To dzięki niemu poznałem takich wykonawców jak Daniel, MC Ghana, Simone, Kasia Lesing, Master B. czy właśnie Cover Up. Ich klipy emitowane na przemian z teledyskami w większości niemieckich projektów spod znaku disko sieczki kształtowały mój muzyczny gust.

Jak powszechnie wiadomo, co zostało usłyszane już się nie odsłyszy, 
tak więc przechowuję w świadomości owe wykwity złotej ery polskiego dance'u niczym pamięć o pierwszych pryszczach. A dziś dzielę się z Wami nostalgią...



Datowany na rok 1996 song o Zenku-szybkoręku to drugi singiel w karierze gdańskiej formacji Cover Up, którą tworzyli Jarosław Krakowski (muzyka) i Rafał Skibiński (wokal, teksty). Duet nigdy nie wydał pełnowymiarowej płyty. Jego piosenki - opisywaną oraz Na Wznak - możecie znaleźć na kompilacjach: Power Dance vol. 4, Magic News vol. 4 i Best Of Power Dance vol. 2 wydanych nakładem Magic Records.


Ta historia, którą teraz usłyszycie
Jest o Zenku, jest o Zenku szybkoręku
Powiem ściślej jest i Zenku profesjonaliście
Tak profesjonaliście
A dlaczego, a dlaczego szybkoręku
A dlatego, że miał szybkie ręce
I do szczęścia po prostu nie potrzeba było mu nic więcej

Bo on, to typek niegrzeczny
W kapeluszu, prochowcu i okularach słonecznych
Wiecznie ma pysk nieogolony
I do tego wszystkiego nosi spodnie typu dzwony
Co tu mówić ma swój styl, image i ma grę
Każdy o tym wie, że to on, że to on jest najlepszy
Że to on, ze to on szybkie rączki ma
Ze to on, że to on jest najlepszy
Że to on na złodziejskim fachu się zna

Zenek (x 24)

Więc kradł to co chciał, jak chciał, gdzie chciał
Wielką przyjemność z tego miał
Lecz wpadł w nałóg fatalny
Bo alkoholizm był nieuleczalny
Czym więcej pił, tym mniej obrabiał
I czym mniej obrabiał, tym mniej zarabiał
W wyniku czego, to było skutkiem
Że wszystkie pieniądze przeliczał na wódkę

Zenek (x 24)

Zenek z natury był bardzo sprytny
Dla prawa, raczej nieuchwytny
Lecz przez pijaństwo i głupotę
Łapali go co piątą robotę
No cóż, sporo przesiedział
Że musi się zmienić dobrze o tym wiedział
Było go stać na wiele więcej
Powiedziałbym, na bardzo wiele
Robota, aż paliła mu się w dłoniach
Pracował w tygodniu, a nawet w niedzielę

Zenek (x 24)


Około roku 2010 grupa na krótko wznowiła działalność. Z tego okresu pochodzi nagranie Ratlerek.

Brak komentarzy:

szukaj w tym blogu